American Bioethics: Przekraczanie granic praw człowieka i zdrowia

Dziedzina bioetyki znajduje się na rozdrożu. Kiedy pole zaczęło się w Stanach Zjednoczonych, pod koniec lat sześćdziesiątych, nie było jeszcze pola. Zamiast tego, bioetyka zaczęła się jako kakofonia różnych głosów w różnych dyscyplinach, zjednoczonych przede wszystkim przez wspólne interesy w problemach etycznych stwarzanych przez nowe technologie, takie jak dializa nerek, testy genetyczne i zapłodnienie in vitro. Wstępne dyskusje w takich miejscach jak Hastings Centre i Kennedy Institute of Ethics na początku lat 70. nie były zdominowane przez żadną dyscyplinę lub konkretny problem etyczny. To, co łączyło w sobie dziwną kolekcję pionierskich teologów, filozofów, prawników, lekarzy, naukowców społecznych, pielęgniarek i historyków w tamtym czasie, było wspólnym zestawem problemów i powszechnym przekonaniem, że ktoś lepiej zaczął o nich myśleć. Bioetyka w Ameryce odniosła pewne sukcesy. Objawienie maltretowania badanych w takich eksperymentach, jak badanie Tuskegee, wytworzyło nowe prawa i przepisy dotyczące prowadzenia ludzkich eksperymentów. I być może najbardziej charakterystyczną cechą amerykańskiej bioetyki, wszechobecny paternalizm lekarzy znalazł się pod miażdżącym atakiem ze strony zbrojnej armii uczonych, wszyscy maszerujący pod sztandarem indywidualnej autonomii.
Czasy, w których bioetyka poszukiwała wiarygodności już dawno minęły, podobnie jak dni, w których każdy, kto chciałby, mógł po prostu wzywać do debat bioetycznych. Teraz bycie bioetykiem oznacza uzyskanie dyplomu z bioetyki. Bioetyka ma komisje, granty, panele rewizyjne, stypendia, czasopisma i krzesła – wszystkie dodatki do ustalonej dyscypliny.
Bioetyka stała się na tyle silna, że ludzie z lewej lub prawej strony politycznego spektrum chętnie ją przyjęli. Na polu pojawiło się nawet kilku proroków, którzy potępili władzę i wpływy dyscypliny i martwili się o mądrość bicia bioetików z dyrektorami generalnymi, gwiazdami mediów, adwokatami z klasy i politykami.
Oczekuje się, że ewolucja bioetyki od marginalnej hybrydy intelektualnej do głównego nurtu wywoła bardziej refleksyjną reakcję i zrobiła to w formie amerykańskiej bioetyki George a Annasa. Ta książka jest wyraźnym argumentem, że miłość do technologii, samostanowienia i wolnych rynków, które wytworzyły pole bioetyki, już nie wystarcza. Autor podkreśla, że zaangażowanie w międzynarodowe traktaty i przymierza regulujące prawa człowieka ma kluczowe znaczenie dla przyszłego sukcesu bioetyki.
Annas zawsze był trochę dziwaczny w bioetyce. W przeciwieństwie do innych, którzy myśleli i nadal myślą, że nie powinno być prymatu dyscyplinarnego głosu w bioetyce, Annasz od dawna twierdzi, że prawo powinno być fundamentem pola. Twierdzi on głośno i kreatywnie w tej książce, że dąży do przyjęcia ram praw człowieka, że bioetyka może zapewnić sprawiedliwość – zarówno dla tych, których potrzeby podstawowej opieki zdrowotnej są niezaspokojone, jak i dla tych, którzy muszą dokonywać trudnych wyborów, gdy i jak korzystać z drogich technologii medycznych.
Jedna piąta książki poświęcona jest ponownemu drukowaniu kluczowych kodów zachowań, przymierzy i konwencji dotyczących praw człowieka. I prawie każda strona zawiera upomnienie, aby odwoływać się do ram praw człowieka w myśleniu o bioetycznych zagadkach
[patrz też: przychodnia zielona góra, terapia dzieci i młodzieży, rezonans magnetyczny kolana warszawa ]
[podobne: topmed, usg doppler cena, chcę zostać dawcą szpiku ]